Rodzicu, rusz dupę!

Jakiś czas temu wspominałam Wam, że powstaje post o aktywności fizycznej. U nas jednak ostatnie tygodnie są bardzo intensywne – biegi, wycieczki, spotkania towarzyskie, powrót do pracy, przygotowania do żłobka, wakacyjnych wojaży. Jak widzicie, nie mogę narzekać na nudę :). Temat jednak wraca do mnie jak bumerang, a Dziecko chyba specjalnie ulubiło sobie na przykład piosenkę o ruchu z prehistorycznych czasów mojego dzieciństwa.

Właściwie przemyślenia na ten temat klują się w mojej głowie już dawno – plus minus od 3 lat, kiedy mój Małż zaczął uprawiać nordic. Później było bieganie, przez chwilę drużyna frisbee, narty biegowe, rower. Przyszła kolej na wzięcie psa ze schroniska, i to oczywiście też musiała być wariatka, która uwielbia aktywność; długie spacery i wybiegane kilometry, wywrotki na rowerze, bo kot. Nie ukrywam, że marzyliśmy o psie, który miał też dodatkowo zmusić nas do kolejnych aktywności choćby przez codzienne spacery. No i ja zaczęłam się ruszać – skromniej, ale jednak – spacery, bieganie, góry, rower i próbowanie nowych aktywności dla zabawy. A później pojawiło się dziecko. Myślicie pewnie, że to już koniec aktywnego trybu życia, z dzieckiem nic nie można, wszystkie sportowe plany i próby trzeba odłożyć w kąt? Że rekordy można wtedy pobijać li tylko w przewijaniu na czas? Że fitness tylko na mopie i przy podnoszeniu pociechy? Że bieganie czeka Was wyłącznie w pogoni za raczkującą latoroślą? Albo inaczej – nigdy nie byliście aktywni, ale teraz to już w ogóle się nie uda – tylko siąść i płakać nad paczką popcornu? No, to musicie się jeszcze sporo nauczyć. I zdziwię Was: nie tylko możecie być aktywni, ale zwyczajnie nie macie innego wyjścia.

To olśnienie nadeszło podczas niedawnego Mattoni 1/2 Maraton Olomouc, gdzie braliśmy razem udział w biegu rodzinnym (a tatko Szałas pobiegł sobie jeszcze półmaraton, a co). Czesi są dużo aktywniejsi od Polaków, choć wiadomo, że i u nas jest coraz lepiej i nie mam zamiaru narzekać. Zwyczajnie w weekend w czeskich miastach jest pustawo. No dobra, zupełnie pusto…


…bo ich mieszkańcy aktywnie spędzają czas. I nie mam na myśli wyjazdu z dziećmi do zoo, żeby one pokręciły się wokół wybiegu świnek morskich, a rodzice nażłopali się browara. U nas też w miastach bywa pusto, zwłaszcza popołudniami i weekendami, bo podobno dalej wieje kryzysem i galerie handlowe pękają w szwach. Ale zostawmy takie wycieczki tym, którzy nie mają dziatwy albo już ją odchowali.

Jeśli masz mniejsze dziecko, to – jak wspominałam – musisz być aktywny. Dalej zastanawiasz się dlaczego? Bo dajesz mu przykład. Aktywny tryb życia nie tylko nauczy je dbałości o swoje zdrowie – widząc aktywnych, zdrowych rodziców, nie będzie się dziwiło jak i po co ci ludzie za oknem biegają, zamiast wpieprzać pączki. Aktywność będzie dla dziecka czymś naturalnym i to jedna z lepszych rzeczy, jakie możemy dla niego zrobić – nie pokazywać, że tylko komputer czy inna konsola,telefon i siedzenie w domu to dobry wybór, bo tak nie jest. Niezależnie od tego czy lubicie zwiedzać, biegać, godzinami spacerować, jeździć na rolkach, na rowerze, pływać, penetrować górskie szlaki – wszystko to możecie robić mając małe dziecko. Nam pomógł wózek Thule, który genialnie sprawdza się przy rowerze, a także X-lander, dzięki któremu możemy biegać. Jeśli macie ochotę na taki zakup, ale uważacie, że to duży wydatek, poszukajcie alternatyw – zapewne również się sprawdzą. Uwaga tylko na bezpieczeństwo! Bywają np. wózki rowerowe, które nie mają bocznych zabezpieczeń (!) i dziecko może wkręcić paluszek w szprychy.

Róbcie wszystko, żeby maluch wiedział, że aktywność to naturalny stan, a nie konieczność, wysiłek, zło, pot, krew i łzy. Dziecko nauczone takich wartości będzie śmielej szło przez życie, nauczone jak to jest być w ruchu, przewrócić się, wstać, wytrzeć kolana i iść dalej 🙂

Macie kilka migawek, na których widać tatkowe wyczyny, nasze wspólne wycieczki i aktywności z ostatnich 6 miesięcy. W zdrowym ciele zdrowy duch, czy jakoś tak 🙂

14

15

16

17

18

19

20

21

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

2 myśli w temacie “Rodzicu, rusz dupę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s