ZOObota

Kilka migawek z wczorajszej wycieczki – po przyjeździe do domu zorientowaliśmy się, że nie mamy żadnego wspólnego zdjęcia. Jakoś nam to umknęło – próbowaliśmy zainteresować młodego zwierzętami (rybki, pani żyrafa i pan słoń chyba były bardzo „wow”) i korzystać z hipergrzejącego słońca :). Oczywiście ze smokami w terrariach wygrał smok, co pomaga na swędzące dziąsła, a jedyne zwierzę, jakie dokarmiliśmy (jak zwykle) to Dziecko.

Mogłaby tu rozgorzeć dyskusja o słuszności istnienia ogrodów zoologicznych w ogóle, a myślę, że mają swoje plusy: na pewno wspomagają reintrodukcję zwierząt, ich ochronę, hodowlę i są azylem dla wszystkich legwanów, które urosły za duże, zbyt długowiecznych żółwi oraz małpek, które zbytnio małpują niszcząc fajans po babci i inne Jajka Faberge.
Rola edukacyjna to już insza inszość, bo wiele zależy też od rodziców – my przez całą drogę usiłowaliśmy się uwolnić od stukotu kółek wózka, który musiał dźwigać dwoje całkiem sporych (w wieku szkolnym) dzieci, balonów wpychanych nam w kadr, pisku o bluzę z kapturem w pandę i sapania, że daleko i ciężko.

DSC04064 (1)

DSC03987

DSC03988

DSC03991 (1)

DSC04012

DSC04035 (1)

DSC04051 (1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s