Śledziowe love, Zeus i kolorowe kiecki…

…czyli Poniedziałkowy Przegląd #3

1. Najpierw absolutna bomba – filmik, w którym Amerykanie próbują zmierzyć się z nazwami polskich miast. Bawią mnie wszelkie tego typu akcje, a do tego uważam to za szalenie sympatyczne. W przeciwieństwie do innego filmiku, który przypomniał mi się po obejrzeniu tego pierwszego.
Drugi możecie oglądać tylko z rękami uniesionymi w górę.

2. Jak już zaczęłam filmowo, to jeszcze jedno znalezisko i będziecie mieli z głowy. To coś dla dzieciatych – takiej kołysanki nie znacie z pewnością i myślę, że nawet jeśli nie spełni swojej roli, to z pewnością przynajmniej wprawi latorośl w osłupienie – zawsze to kilka ekstra minut dla siebie ;).

3. Straszno i śmieszno

Macie jakieś lęki? Jasne, że macie. Ale nie chodzi mi o to, że boicie się latać albo, na ten przykład, nie przepadacie za dźwiękiem wiertła dentystycznego (przepraszam, musiałam ;)). Mam na myśli  lęki irracjonalne – że sufit spadnie Wam na głowę bez powodu, a żona dosypie cyjanku do zupy. Choć właściwie może to nie jest takie nierealne? Hmm… Z pewnością ludzie skrywają niekiedy dużo ciekawsze historie, a niektórzy pragną się nimi podzielić ze światem. Masochiści, którzy chcą patrzeć na swoje koszmary, zilustrowane przez Deep Dark Fears, mogą się zgłosić na ochotnika :).

tumblr_nhdoqjoq7c1rmvzs8o1_1280

4. Śledź w czekoladzie

Przyjeżdżając do Cieszyna trzeba skusić się na egzotyczną nieco propozycję – kanapkę ze śledziem. Egzotyczne jest miejsce (nie ma chyba w Olzie zbyt wielu śledzi ;)), cena (przypomina mi ceny z czasów, kiedy guma kulka kosztowała 10 groszy, a jak zostało Ci 5 groszy to jeszcze na coś wystarczyło) i… historia. Kiedyś przebiegło mi przez myśl, że to takie dziwne połączenie – wchodzisz od sklepu, pani podaje Ci kanapkę na tacce i wszyscy są zadowoleni co najmniej, jakby jedli comber jeleni. Przebiegło, a nie przeszło, bo zaraz zapomniałam o tym, oddając się innym rozmyślaniom, a przede wszystkim konsumpcji. Teraz odpowiedź wróciła do mnie jak bumerang, i jest zarazem prosta i niesamowicie zaskakująca. Kanapka z historią – spróbujcie, kiedy będziecie mieli okazję :).

cieszyn-kanapki-ze-sledziem-580x385
5. Na Zeusa i Karotena!

Jestem daleka od wyśmiewania oryginalnych imion jak Miron czy Olaf, bo po prostu mi się podobają. Kiedy postanowiłam, jak będzie miał na imię mój syn, w ogóle nie było jeszcze mowy o modzie na Tymona, no i nadal nie znalazł się w złotej dziesiątce Kacperków i Jakubów. Dużo bliższa jestem wyśmiewaniu rodziców, którzy krzywdzą swoje dziecko, nadając mu przecudnej urody imię Brajan, Kolin, Guantanamera. Nie wiem co robić, kiedy słyszę o Fontannie, Żyrafie i innych wymysłach, a to wszystko są autentyki. Trochę umieram w środku, kiedy ktoś odmienia imię swojego syna „Iwa” zamiast „Iwona”. Ale już całkowicie zwijam się z beki myśląc o tym, kto niedługo będzie obsługiwał mnie na kasie  – Zeus gromowładny, pan kodów kreskowych, niepodzielnie rządzący naręczem foliowych reklamówek. Właśnie bowiem wszedł taki spoko przepis, że można nadawać dzieciom zagraniczne imiona i ułańska fantazja poniosła już 400 rodziców. W ciągu nieco ponad miesiąca. Imię stanowi w pewnym sensie o człowieku – daje mu pewność siebie i siłę, często też bywa powodem do wstydu, zamknięcia i wycofania. Serio, jest dużo lepszych imion, niż Karoten, I nie, to nie jest kwestia gustu.

keep-calm-and-love-brajan-1

6. Zagracone biurko świadczy o…

…no właśnie. Podobno o twórczym umyśle. Puste biurko byłoby zatem oznaką umysłu niezaprzątanego troskami i musiałoby należeć do właściciela czoła nieskażonego żadną myślą. Wiecie, chętnie pokazałabym Wam moje biurko, ale nigdy do niego nie siadam, bo zawsze leży tam sterta prania. Więc formalnie nie mam biurka i nie chcę wiedzieć, co sądzą o tym amerykańscy naukowcy. Ale biurko Gaimana jest cudowne 🙂

neil-gaiman-biurko

7. Folklor na obczyźnie

I na koniec absolutna petarda, wizualna bomba – fantastyczny pomysł, który odświeża folklor w nieoczekiwany sposób i jestem absolutnie oczarowana – ludzka wyobraźnia nie zna granic – dosłownie i w przenośni.

borders   granice borders   granice1

 

Kanapki stąd, reszta źródeł jak zwykle w linkach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s