Magia prania mózgu

W tym miesiącu miała swoją premierę książka Marie Kondo „Magia sprzątania”. Był już taniec (nawet na lodzie), nie ustaje moda na gotowanie, na topie wydaje się być teraz ogrodnictwo. Media bombardują nas tym, co „powinniśmy” robić i rzeczywiście – wiele osób poddaje się tej modzie, kupując poradniki o tym, jak być ojcem, co jeść, jak się ubierać, jak zrozumieć kobietę, dzieci, siebie, a teraz – jak zrozumieć sprzątanie.
Nigdy nie przeczytałam żadnego poradnika, mogłyby dla mnie nie istnieć. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć, że niektórzy potrzebują pomocy w dobraniu rajstop do koloru gumki we włosach albo z zapałem czytają o kobiecej psychice (panowie, i tak jesteście na straconej pozycji ;)), ta książka jest dla mnie dziwnym tworem. Bo serio, potrzebujemy lekcji sprzątania? Jedni poświęcają tej dziedzinie życia więcej uwagi, inni (w tym ja) aż tak się na niej nie skupiają. Wychodzę z założenia, że jest wiele ciekawszych rzeczy do zrobienia, niż sprzątanie. Ktoś, kto wychodzi z przeciwnego założenia z pewnością potrafi dobrze składać skarpetki, zorganizować przestrzeń i myć okna – nie potrzebuje rad jakiejś laski, która dorabia ideologię do najprostszych czynności. Jestem pogodzona ze sobą i wiem, że mój dom nigdy nie będzie lśnić – mam to gdzieś. Dobrze czuję się w artystycznym nieładzie, więc nie jest targetem. Ale właściwie: kto jest? Nie ci, którzy nie lubią sprzątać, nie ci, którzy to uwielbiają. To jak zwykle te sieroty, którym łatwo wmówić, że czegoś nie potrafią i potrzebują złotych rad. Szybki test?

Wiesz, że masz za dużo ciuchów – co robisz?
a) płaczesz w kącie nad swoim losem
b) wpychasz je nogą do szafy
c) wkładasz je do worka i oddajesz na zbiórkę odzieży
d) czytasz książkę Marie Kondo

Dziecko rozlało sok na dywan:
a) przykładasz papierowy ręcznik, później ścierasz plamę przy pomocy środa na plamy
b) układasz na plamie gazety – może nikt nie zauważy
c) wołasz psa – on załatwi sprawę
d) czytasz książkę Marie Kondo

Z kosza kipią śmieci:
a) prosisz, żeby sobie poszły
b) wynosisz je do kontenera
c) zamykasz szafkę i udajesz, że ich tam nie ma
d) czytasz książkę Marie Kondo

Jak wyniki? Jeśli masz 3xd – wyjdź. Jeśli dominują jakiekolwiek inne odpowiedzi, wszystko z Tobą w porządku – każde działanie jest lepsze, niż czytanie książki o tym, jak robić coś, co robisz od zawsze. Wypróbowałam wiele z tych metod, więc wiem, co mówię – trust me.

OG-AD897_TIDYSO_D_20150225163128

No to jeszcze garść mądrości z magicznej książeczki:

1. Czy kiedykolwiek sprzątałaś z zapałem, ale wkrótce w twoim domu albo w miejscu pracy znów zapanował bałagan?

Stara – za każdym razem. Może sprzątałam jednak bez zapału?

2. Zacznij od wyrzucania rzeczy. Następnie starannie zaaranżuj swoją przestrzeń. Wszystko to powinno odbyć się za jednym razem.

Ktoś ma ochotę popilnować mi dziecka i wyprowadzić psa? Najlepiej przez cały miesiąc – będę potrzebowała dużo czasu 😀

3. Mimo że podejście to przeczy konwencjonalnym radom, każdemu, kto w pełni zastosował metodę KonMari, udało się utrzymać porządek w domu.

Pics or it didn’t happen.

4. Poświęciłam 80 procent życia temu tematowi i jestem przekonana, że sprzątanie może przemienić również twoje życie.

Ktoś, kto nie ma życia, bo ciągle sprząta wie, że to zmienia życie. Fuck logic.

5. Zaczęłam czytać czasopisma dla gospodyń domowych w wieku pięciu lat.

Ja wtedy lepiłam babki z piasku i jeździłam na rowerze. Ktoś z Was robił to, co Marie? Serio, nikt?

6. Ilość rzeczy wyrzuconych przez moich klientów – zaczynając od ubrań, bielizny, przez zdjęcia, długopisy, wycinki z gazet i próbki kosmetyków do makijażu z pewnością przekroczyła milion. To nie jest przesada. Niektórzy z moich klientów za jednym razem wyrzucili 200 45-litrowych worków.

200 worków za jednym razem? Silne bestie. Chyba muszę rozebrać dom, może uzbiera się 45 worków.

7. W Japonii uważa się, że posprzątanie domu oraz utrzymywanie czystości w toalecie przynosi szczęście. Jeżeli twój dom jest zagracony, to efekty szorowania toalety będą minimalne.

What did I just read?

8. Rodzice wymagali od nas sprzątania, ale ich też nikt nie uczył, jak to należy robić. W zakresie robienia porządków każdy z nas jest samoukiem.

A czy uczyli nas jak przewracać strony w książce, mrugać powiekami, pić piwo i śmiać się z moherów?

9. Przyszedł czas na naukę. Poznając i stosując metodę KonMari opisaną w tej książce, możesz wydostać się z zaklętego kręgu nieładu.

Krąg nieładu, ok.

Fragmenty książki stąd, zdjęcie stąd, poskładane skarpetki stąd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s