Kto nie skacze, ten z InPostu

Często zamawiamy coś kurierem/pocztą itp. – taki z nas typ: ani nie przepadamy za zakupami, ani nie mamy na nie czasu.

Zazwyczaj wszystko jest ok, czasami zdarza się małe rozczarowanko, gdy kupi się legginsy za 5 zł na alledrogo i kwiczy, że to made in china. Bywa też, że trzeba coś zwrócić, albo ścigać kuriera, kiedy on jest jeszcze w T., a ja tu w K. czekam na gacie, bo za godzinę wychodzę i MUSZĘ w nich jechać (ścigał Małż). Czyli: bywa różnie, jesteśmy elastyczni, czasami zgadzamy się na miętowe snaki dla Suczycy zamiast tych o smaku kaczki, ona i tak połyka je w locie. Jeden pies. Ale nie lubimy czekać za długo, oj nie. Tym razem czekamy na coś dla Dziecka i czekamy, czekamy…  Małż dowiedział się, że paczka leży w oddziale w T. od piątku. Od składania skarg i zażaleń jestem ja, więc już sprawiłam, że kilka osób miało wczoraj co opowiadać w domu 😉

– Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć, kiedy dotrze do mnie paczka.
– Ale jaka paczka – do paczkomatu?
– Nie, zwykła. Taka, która leży u Was od piątku.
– O. Proszę podać numer.
– (podaję)
– Chwileczkę […] A rzeczywiście, ale chyba już dzisiaj jechał do K., to dzisiaj już nie będzie. Jutro.
– Chciałabym złożyć skargę.
– Yhh… To można mailowo!
– Nie chcę mailowo. Ja chcę przez telefon – proszę mnie połączyć z kimś, u kogo mogę złożyć skargę albo podać mi numer do takiej osoby.
– Chwileczkę […]
– Halo?
– Halo z tej strony Małżowina, a mam przyjemność z…?
– Kierowniczkosią Upierdliwczanką
– I jest Pani…?
– (nabiera powietrza) Kierowniczką (wzdycha)…
[…po dłuższej chwili, kiedy próbuję jednak spowodować, żeby KU zrozumiała, że ja serio czekam na tę paczkę, a oni serio przekroczyli regulaminowy czas…]
– Ja mogę zapytać kuriera, ale ja nic nie zagwarantuję, że to dotrze do Pani.
– Widzę dwie drogi: albo Pani zadzwoni i paczka do mnie dotrze, albo dzwonię z oficjalną reklamacją.
– No ja nie zagwarantuję, ale mogę zadzwonić do tego kuriera, to może Pani będzie mniej rozgoryczona.
– Ja nie jestem rozgoryczona. Ja nie kupiłam kilograma mięsa mielonego, które w domu okazało się zepsute i nie mam jak zrobić obiadu. Wy nie dostarczyliście usługi, za która ja płacę – ja jestem zwyczajnie niezadowolona.
– Yhh..
No i tak.
Po pierwsze, primo: reklamacja gdzieś tam w tle się rozważyć musi.
Po drugie, primo: jakoś niedawno był Międzynarodowy Dzień Listonosza i Doręczyciela, zapomniałam upiec tort. Ojoj.
Po trzecie, primo: czy tylko ja doświadczam tak absurdalnych sytuacji i rozmów z dupy wziętych?


Do widzenia się z Państwem.

2 myśli w temacie “Kto nie skacze, ten z InPostu

  1. Czarna Biedronka pisze:

    Oj nie tylko Ty doświadczasz rozmów z dupy wziętych w sprawie reklamacji….z moimi doświadczeniami z poczty to chyba zrobię obszerny post na blogu. Jeden z moich ulubionych dialogów:

    Reklamuję paczkę zagraniczną nadaną do USA załóżmy 2 lutego. Na śledzeniu paczki widnieje informacja, że 5 lutego wysłano ją z Polski. Od tego momentu ślad po niej zaginął. Mamy 25 luty.

    Podchodzę do okienka kierownika zmiany (jeszcze trochę i przejdę na „ty” z tą Panią):
    – Dzień dobry chciałabym dowiedzieć się gdzie znajduje się obecnie paczka, którą nadałam 2 lutego i dlaczego nie została dostarczona.
    – Proszę numer nadania.
    – Proszę bardzo 78261514543.
    – Ta paczka 5 lutego została wysłana z Polski.
    – To wiem, ale chciałabym wiedzieć gdzie ona się teraz znajduje.
    – Jest transportowana z Polski do USA.
    – To była paczka priorytetowa, czy tak jest oznaczona w systemie?
    – Tak.
    – Czy paczki priorytetowe to paczki lotnicze?
    – Tak (nadal nie wyczuwając niczego dziwnego w tym stanie).
    – Czy wie Pani ile samolot leci z Polski do USA?
    – Yyyyy (wyraźne skonsternowanie)
    – Czy wydaje się Pani, że leci 20 dni?
    – YYYYYYYYY (jeszcze bardziej skonsternowane)
    – Ponawiam więc pytanie – gdzie jest ta paczka?
    – To ja nie wiem…

    Uwielbiam wszechwiedzę Pani z tego okienka. Paczka po następnych dwóch tygodniach znalazła się w śledzeniu paczek na…..Jamajce. No cóż – chyba chciałabym żeby mi tak pomylili loty na wakacje 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s